"Polityka": Polacy trzymają się prosto
Jeden z nich razem z Janem III Sobieskim grywał w bilard i bił Turków pod Lwowem. Inny pomógł królowi Stasiowi nawiązać romans z Katarzyną II.Posty powiązane:
Sarna wpadła pod samochód w centrum Białegostoku
"PZPN złamał prawo, musimy uzdrowić polską piłkę nożną"
Polacy chcą pomagać dotkniętym klęskami
Raport o używkach - "trawka" najmniej szkodliwa
Dyrektor Urzędu Pracy podejrzany o gwałt
Tragedia na torach - 3 osoby zginęły; dziecko w szpitalu
Podglądasz kobiety na ulicy? Uważaj, internauta patrzy
PiS chce odebrać przywileje emerytalne byłym esbekom
Klich o armii zawodowej - będzie 120 tys. żołnierzy
Partenon posłuży za model odporny na wstrząsy
W pierwszej połowie XIX wieku sytuacja była zgoła odmienna, a w tym szarpanym rozmaitymi konfliktami związku suwerennych kantonów w dyskursie politycznym używano pięści, pałek, kamieni, broni białej i palnej.
Wystarczy w sprawach niemieckich wziąć dziś do ręki "Rzeczpospolitą" i niekiedy jakby człowiek czytał "Rzeczywistość" z lat 80. Czyta "Wprost" – i już ma przed sobą "Prawo i Życie" z końca lat 60. Te same argumenty, choć w zupełnie innym świecie. I zapewne zwolennicy naszej neoendeckiej polityki historycznej nie zdają sobie sprawy, w jakich butach chodzą.
Dwóch dorosłych, silnych i sprawnych mężczyzn wyszło w południe na kilkanaście minut z pracy w centrum Warszawy i zaginął po nich wszelki ślad.